Recenzje

Najpierw Bach potem Busoni

„On jest jak morze…”. Tak mawiał ponoć Beethoven, ale nie tylko on dostrzegał bezkres i ogrom geniusza lipskiego kantora. Twórczość Jana Sebastiana wywarła wpływ na wiele pokoleń kompozytorów. Szczególne miejsce zajmuje wśród nich Ferruccio Busoni, wybitny pianista i  twórca przełomu XIX i XX wieku. Jemu właśnie poświęcona została płyta wydana niedawno w barwach DUX. W pianistycznym świecie Busoniego przedstawiać nie trzeba, jednak melomanom mniej obeznanym jego nazwisko niewiele mówi. Łukasz Kwiatkowski, młody łódzki pianista, który ma już na swoim koncie niejedną znaczącą nagrodę, jest też autorem książki analizującej powiązania między Bachem a Busonim. Fakt ten ma niemałe znaczenie, bowiem właśnie Kwiatkowski stał się muzycznym narratorem tego wyjątkowego wydawnictwa. To w jego wykonaniu możemy wysłuchać dokonanych przez Busoniego transkrypcji fortepianowych utworów Jana Sebastiana Bacha oraz oryginalnych kompozycji Włocha inspirowanych dziełami Bacha. Przy czym interpretacje te nie są jedynie efektem suchych kalkulacji i nie przebija z nich pianistyczna pycha artysty, który wie o Busonim prawie wszystko. Oczywiście jest to gra dogłębnie przemyślana, ale ma to tylko dobre strony. Busoni był pianistą bardzo cenionym  przez współczesnych, porównywano z nim m.in. Paderewskiego. Do historii przeszła jego wirtuozowska technika gry charakteryzująca się przy tym pięknym brzmieniem i bogatą skalą barw.  Jako kompozytor odznaczał się stylem niezwykle oryginalnym, choć przeciwny był odrzucaniu tradycji za wszelką cenę, teoretycy podkreślają jego dążenia do odzyskania „serenitas muzyki”. Łukasz Kwiatkowski doskonale poradził sobie ze wszystkimi trudnościami tego specyficznego repertuaru. Repertuaru, który stanowi dla pianisty prawdziwe wyzwanie, stawiając przed nim olbrzymie wymagania wykonawcze. Bo trzeba podkreślić, że to nie jest album z muzyką „lekką, łatwą i przyjemną”, ale proszę się tym nie zrazić. Zaryzykować, dać się ponieść trudnej lecz niebywale ciekawej muzyce. Zbigniew Wodecki radził w swojej przebojowej piosence, by „nim słońce po dachach zeskoczy, jak kot po nocy ćmej...” zacząć od Bacha. I to jest bardzo dobra rada. Potem można przejść do Busoniego!

Jowita Dziedzic-Golec RMF Classic

BACH BUSONI
Łukasz Kwiatkowski piano
DUX

www.rmfclassic.pl


 

Bach Busoni CD review

"Busoni was born in Italy but was German in his cultural affiliations. This was partly because his father ensured that he was brought up to play Bach, who ever after remained a key part of his repertory as a virtuoso pianist and greatly influenced his compositional style. In this enterprising issue we have three Bach-inspired works: a virtuoso transcription which reworks a solo violin work in a late Romantic pianistic idiom, a meditative work which draws on Bach but is characteristically Busoni, and finally the great Fantasia Contrappuntistica, of which more anon. Kwiatkowski is a scholar as well as a pianist and has written a book (in Polish) on Busoni’s use of Bach so he is well placed to perform this programme. 

In his earlier years Busoni made a great number of transcriptions of Bach’s organ music and developed a characteristic technique for doing so. He had to find ways of compensating for the lack of a pedal keyboard, for the piano’s inability to sustain notes at length and for the lack of the colours provided by different organ stops. When he came to transcribe the chaconne from Bach’s second partita he drew on all the skills he had developed in his organ transcriptions as well as on Bach’s own transcription for organ of his violin fugue in G minor. The result is a work completely re-imagined with full chords, elaborate bass lines, octave doublings and all the techniques of Romantic piano music. There is also a great variety of texture: some of it is massive but by no means all. Kwiatkowski plays it with great clarity, considerable rhythmic freedom and also delicacy where required. Authenticity in a work like this has to be authenticity to the idiom of the transcriber, not the original work, so his freedom is entirely justified. 

The Fantasia after Bach draws on three Bach chorales, chiefly “Christ, der du bist der helle Tag” (BWV 766). Busoni wrote this work after the death of his father, with whom he had had a difficult relationship. Over the last few bars are the words PAX EI! (peace be to him). The Bach works feature three repeated notes, a motif Busoni had also used in his second violin sonata as a death motif and which evoke bell sounds. In Kwiatkowski’s performance they ring out clearly through the sometimes complex textures. His performance is rather measured: Roland Pöntinen’s is slightly faster and Marc-André Hamelin’s is perhaps subtler but Kwiatkowski’s is beautiful in its own terms. 

The Fantasia Contrappuntistica grew out of work on a projected edition of Bach’s Art of Fugue, which Busoni in fact never completed. He became absorbed by the problem of completing Bach’s last, unfinished fugue, which develops three themes at great length but breaks off before introducing the motto theme of the whole work which appears in all the other fugues. Nottebohm was perhaps the first to suggest a solution, but Busoni was inspired by an organist and theorist Bernhard Ziehn together with his pupil Wilhelm Middelschulte. This was while Busoni was in Chicago in the course of a tour in 1910. He first worked out his solution in a privately printed work entitled Grosse Fugue. This incorporates Bach’s fragment with its three fugues, not as it stands but with cuts, trills, chromatic alterations and occasional octave doublings. He then inserted an Intermezzo with three variations on the Bach themes. There is then a Cadenza before the final Fugue IV which introduces the quadruple combination and also other material from elsewhere in the Art of Fugue before leading to a final Stretto. He described it as something between César Franck, of the Prelude, Chorale and Fugue, and the Hammerklavier sonata, and it is enormously demanding on the pianist and quite a challenge for the listener too.

Later that same year he reworked it with an introductory Prelude, based on the chorale prelude “Meine Seele bangt und hofft zu dir” as used in his own third Elegy for piano. There are further revisions to Bach’s original with a unfortunate cut to the Fugue IV; the cut passage is printed as an Addendum at the end, which means it is hardly ever played. This is the so-called edizione definitiva, but in fact Busoni was to go on to make two more versions: the edizione minore of 1912 has a new prelude and omits the extra material to present a simple version of Fugue IV; and the version for two pianos of 1922, which combines both the previous preludes, has further cuts and modifications and an improved ending. Busoni also projected an orchestral version but did not make one; several others have subsequently done so. He also intended to make a new solo piano version. Although he did not live to do so, the pianist and Busoni scholar Larry Sitsky, whose book on Busoni’s piano music I have drawn on, demonstrated exactly how this could be done and I hope that one day some pianist will record what we might perhaps call an edizione espansiva. In any version this was the largest piano work of the twentieth century in the German tradition until Hindemith’s Ludus Tonalis, which indeed is somewhat indebted to it.

Few pianists, even among Busoni specialists, attempt this work. Even Pöntinen and Hamelin, who have recorded much of his music, have so far avoided it. So we should be grateful to Kwiatkowski who plays it with admirable clarity, laying out the complicated structure and not getting fazed in the thorniest passages. He plays the edizione definitiva exactly as it stands, so without the Addendum reinserted. Among the recordings I know, only John Ogdon reinstates it. Ogdon also imports the improved ending from the two-piano version, so his recording is valuable for these points as well as for his exciting performance, in which he gets carried away in places. Hamish Milne is more recent, more massive and better recorded than Ogdon. Kwiatkowski’s recording quality is outstanding: the piano is slightly more forward than in most piano recordings but is superbly resonant and the bass is excellent..." 

Stephen Barber

Classical music reviews, Musicweb-international

www.musicweb-international.com


"...Łukasz Kwiatkowski poświęcił analizie powiązań między J. S. Bachem a F. Busonim swoją pracę  doktorską i książkę. Jego interpretacje są więc przemyślane, wyważone, ale niesamowicie wirtuozowskie. Słychać, że pianista poznał nie tylko naturę utworów, ale i ich twórcę. Sprawił, że choć płyta poświęcona jest Busoniemu, to tak naprawdę odkryłam na nowo obu kompozytorów..." (LB)

Magazyn muzyczny Presto, numer (9) 2-3/2014


 

"...Oto pierwsza godna uwagi płyta młodego pianisty z Polski, Łukasza Kwiatkowskiego.., która zawiera słynną, wielokrotnie nagrywaną Chaconnę z Partity na skrzypce Bacha, transkrybowaną przez Busoniego, często nagrywaną, oraz dwa wielkie, choć mniej znane jego dzieła, zainspirowane oraz przesiąknięte muzyką Kantora z Lipska: Fantazja według Bacha BV 253 oraz Fantazja Contrappuntistica BV 256. Ferruccio Dante Michelangelo Benvenuto Busoni (1866-1924) był cudownym dzieckiem, debiutującym na scenie w wieku lat 7, razem ze swoimi rodzicami muzykami. Studiował on w Lipsku razem z Reineckem (wychowankiem Mendelssohna). Spotykał się w Wiedniu z Lisztem, Brahmsem, Rubinsteinem, często także Sibeliusem. Pianista wirtuoz, kompozytor, dyrygent, pisarz, wydawca, nauczyciel (Arrau, Weill, Varèse, Mitropoulos, Tiomkin). Busoni był wspaniałą osobowością, którego muzyka zawsze będzie kojarzyć się z jego zamiłowaniem do Bacha. Łukasz Kwiatkowski wiele wie na jego temat – w 2013 r. opublikował on pracę dyplomową o Busonim. Jego prosta, pełna szacunku i wyrafinowana interpretacja z wykorzystaniem jego jasnego spojrzenia, odtwarza z siłą i blaskiem bogactwo kontrapunktu...Brawo Łukaszu Kwiatkowski…" 

 

Benoît Desouches

www.clicmusique.com


 

Fotografia 

www.cronicachillan.cl


 

 Fotografia 

www.cronicachillan.cl